KrzysztofKamilBaczyński Spojrzenie .o0o. Nicniepowróci. Otoczasy jużzapomniane; tylkowlustrach zsiadasięciemnośćwmojewłasne odbicia-jakzezłaipusta. Oznam,napamięćznaminiechcę powtórzyć,naprzódznaćniemogę moichpostaci. Takumieram zpólobjawionymwustachBogiem. Iterazznówsiedzimykołem, iplanetdudnideszcz--omury, iciężkiwzrokjaksznurnadstołem, istojaciszychmury. Ijedenznas--tojestemja, którympokochał. Światmirozkwitł jakwielkiobłok,ogieńwsnach itakjakdrzewojestem--prosty. Adrugiznas--tojestemja, którymnienawiśćdrzącapoczął, inóżmibłyska,toniełza, zdrętwychjakwodaoczu. Atrzeciznas-tojestemja odbitywwypłakanychłzach, ibólmójjestjakwielkaciemność. Iczwartyten,któregoznam, którynauczęznówpokory temojeczasynadaremne isercemojebardzochore nasmierć,ktorasięlęgniewemnie.