Krzysztof Kamil Baczyński Z szopką .o0o. Górą białe konie przeszły, trop dymiący w kłębach stanął, w gwiazdach płonąc cicho trzeszczy wigilijne siano. Spoza gór czy sponad ziemi anioł biały? kruchy mróz? starcy w niebo nachyleni? Anioł biały szopkę niósł. Zamknąc tak - to ironicznie w daszek gwiazdom pobielany, płomień wieków i człowieka w tekturowe cztery ściany. Zamknąc tak - to z odległości w dwie figurki - czarną, białą, rozdeptanych epok kości