Artur Oppman Kruk i lis .o0o. Kruk z kawałem sera w dziobie Na gałęzi usiadł sobie; A pod drzewem lis przechera Chciwie na gałąź spoziera. Aż się ozwie: "Boże miły, Na pochwałę brak mi siły, Jak czarowny wdzięk waszeci, Jak się każde piórko świeci! Gdyby tak usłyszeć jeszcze Waszmościne pienia wieszcze!... Śliczna musi być muzyka, stokroć lepsza niż słowika. Kruk pochwałą napuszony Nuż wyciągać górne tony... Ser bęc z dzioba padł wśród drogi. A lis porwał go i - w nogi.