Artur Oppman Kruk i lis ***************** Kruk z kawalem sera w dziobie Na galezi usiadl sobie; A pod drzewem lis przechera Chciwie na galaz spoziera. Az sie ozwie: "Boze mily, Na pochwale brak mi sily, Jak czarowny wdziek waszeci, Jak sie kazde piórko swieci! Gdyby tak uslyszec jeszcze Waszmoscine pienia wieszcze!... Sliczna musi byc muzyka, stokroc lepsza niz slowika. Kruk pochwala napuszony Nuz wyciagac górne tony... Ser bec z dzioba padl wsród drogi. A lis porwal go i - w nogi!